Od wielu lat naukowcy próbują ocenić, czy istnieje związek między typem osobowości a skłonnością do zachorowania na nowotwór. Choć do tej pory nie udało się w sposób jednoznaczny udowodnić, aby cechy osobowości wprost wiązały się z  chorobą nowotworową to jednak zakłada się, że niektóre z nich mogą zwiększać poziom odczuwanego stresu, co może mieć znaczenie dla rozwoju choroby. Z podwyższonym ryzykiem zachorowania na raka naukowcy kojarzą tzw. osobowość typu C, o następujących cechach:

  • tłumienie silnych emocji, zwłaszcza złości
  • poddawanie się woli innych ludzi i brak stanowczości w obronie własnego zdania
  • pozornie spokojne i nieemocjonalne podejście do życia (wypieranie emocji, zahamowanie w ich wyrażaniu)
  • przyjmowanie postawy zawsze miłego człowieka
  • unikanie konfliktów (z powodu lęku przed nimi)
  • poświęcanie się dla innych
  • skłonność do przezywania uczuć bezradności i rozpaczy

Jak to możliwe, żeby cechy charakteru wpływały na rozwój choroby nowotworowej? Ponieważ ciało i umysł są ze sobą wzajemnie sprzężone, kondycja ciała wpływa na kondycję psychiczną, a to co się dzieje w psychice, wpływa też na ciało. Ciało i umysł „komunikują” się za pomocą skomplikowanych reakcji neuronalnych i hormonalnych. Stres wpływa także na pogorszenie funkcjonowanie komórek odpornościowych organizmu. Zakłócenie pracy tych układów w skutek nadmiernego stresu i przy istnieniu odpowiednich predyspozycji genetycznych może, bardzo uproszczając – przyczyniać się do rozrostu nowotworów.

Ponieważ jednak czynniki psychologiczne mają znaczenie dla funkcjonowania organizmu – to wsparcie emocjonalne, jakie dostaje osoba chora i jej postawa w czasie choroby – mogą także przyczyniać się do odzyskiwania sił i zdrowienia.

 

Źródło: P. Martin „Umysł, który szkodzi”