Wiele osób skarży się na to, że nie odczuwa radości. Pozornie ich życie jest szczęśliwe, mają dobrą pracę, kochającą rodzinę, osobiste sukcesy a – jednak w środku odczuwają pewien rodzaj pustki, przeplatanej stanem smutku i przygnębienia. Pozytywne emocje trwają krótko i są słabo odczuwalne. Pojawia się także poczucie winy lub wstyd z powodu tego, że nie umieją być szczęśliwi choć być może mają więcej niż inni, a w ich życiu w zasadzie brak powodów do smutku. Zmagają się z niezrozumieniem własnego stanu emocjonalnego oraz poczuciem bezradności.

Pierwszym krokiem poradzenia sobie w tej sytuacji jest zrezygnowanie z walki ze swoim aktualnym stanem emocjonalnym oraz przyjęcie go z akceptacją. Walka z naszymi uczuciami ustawia nas przeciwko sobie. Jeśli walczę ze swoim smutkiem czy pustką, to nie ma we mnie zgody na to, żeby te uczucia przy mnie były. To mnie wewnętrzni spala, bo mimo wysiłku włożonego w to, żeby pozbyć się tych uczuć, one cały czas wracają. Dopiero odłożenie walki z uczuciami, w taki sposób jak żołnierz odkłada broń, by odpocząć,  pozwala poczuć ulgę. Nie muszę już walczyć z emocjami, pozwalam im być i robię im miejsce w swoim wewnętrznym świecie. Jednocześnie nie zatracam się w tych trudnych emocjach, tylko je zauważam. Patrzę na uczucia a nie przez uczucia. Próbuję także rozpoznać o czym te uczucia świadczą. O jakiej ważnej dla mnie potrzebie lub wartości, którą chcę realizować? Jeśli cierpię z ich powodu – to dlaczego? Czego Na czym musiałoby mi przestać zależeć, żeby, nie cierpiał? Może te emocje informują mnie o tym, że wyczerpałem swoje siły i potrzebuję odpoczynku, może potrzebuję zwrócić się ku sowim potrzebom? Może są one pierwszym sygnałem wypalenia lub depresji? A może te uczucia świadczą o tym, że zapomniałem jaki jest sens i cel mojego życia? Co chcę w moim życiu budować, jakie cechy w sobie pielęgnować, co dobrego zrobić?

Równolegle do akceptacji emocji i rozpoznawania ich przyczyn możne kierować swoją uwagę na przyjemne doświadczenia dnia codziennego. Umysł można uwrażliwiać na dostrzeganie i wchłanianie pozytywnych doznań, dzięki „trenowaniu”. Chodzi o częste kierowanie w sposób świadomy swojej uwagi na przyjemne doświadczenia, które dzieją się w chwili obecnej lub wracanie do tych doświadczeń np. wieczorem przed snem. Jeśli chcemy wzmocnić w sobie odczuwanie pozytywnych stanów emocjonalnych powinniśmy zaangażować w to nasze ciało oraz wyobraźnię. Poprzez obrazy a także odwoływanie się do odczuć w ciele – możemy te przyjemne doświadczanie niejako zapisywać w ciele, wzmacniając ich odczuwanie.

Istnieją także aktywności, które mogą nam pomoc rozbudzić w sobie pozytywne stany takie jak ciekawość, wdzięczność, podziw, troska, radość, spokój, nadzieja. Do czynności tych należą:

– kontakt z naturą

– podziwianie pięknych rzeczy

– nauka nowych umiejętności

– aktywność fizyczna

– praktyki religijne

– spędzanie czasu z bliskimi

– opieka nad zwierzętami

– działania twórcze

 

Pozytywne emocje są nam potrzebne, ponieważ pomagają dojść do siebie pod względem fizjologicznym po doświadczeniu stresu, a także wzmacniają naszą odporność na stres. Jeśli doświadczam pozytywnych emocji w pracy, czy w domu – to jestem bardziej skłonny głęboko zaangażować się w te obszary życia.