(rozmowa matki [1] z dzieckiem)

 

Czego najbardziej potrzebujesz moje dziecko?

Mamusiu, tylko żebyś dała mi poczucie bliskości i bezpieczeństwa.

Skąd będę wiedzieć, że daję ci poczucie bezpieczeństwa?

Bo widzisz, kiedy czuję się bezpiecznie przy tobie to wtedy nie wstydzę się płakać, bo wiem że nie będziesz mnie uciszać, tylko wsłuchasz się w mój płacz. Nie będziesz kazać mi przestać płakać,  potraktujesz mój płacz z szacunkiem, nie wyśmiejesz moich powodów do płaczu. Kiedy czuję się bezpiecznie przy  tobie, to powiem ci jak bardzo się czegoś boję, a nawet powiem ci, że zrobiłem coś niedobrego i jak bardzo się tego wstydzę. Jeśli nie umiem jeszcze dobrze mówić, to pokażę ci  że jest mi źle swoim krzykiem, marudzeniem, złością lub płaczem. To dlatego czasami płaczę lub krzyczę nie w przedszkolu, czy w szkole, ale dopiero jak jestem przy tobie.

Jak mogę ci pomóc gdy płaczesz, złościsz się, boisz lub smucisz?

Mamusiu, wystarczy że będziesz mi w tym towarzyszyć, że będziesz ze mną w mojej złości, płaczu, smutku czy strachu.  Potrzebuję ciebie, żebyś była moimi słowami, ty mi opisz co się ze mną dzieje. Ty nazwij moje uczucia, powiedz je głośno, dzięki temu nauczę się  jak mówić o tym, co się ze mną dzieje. Jak głośno nazwiesz mój strach to on się stanie mniejszy. Jak głośno wypowiesz że to złość mną targa, to wkrótce  sam będę ci umiał opisać co się ze mną dzieje.

Dziecko, skąd się biorą u ciebie te trudne uczucia?

Wszystko co czuję i robię wynika z moich potrzeb.  Kiedy marudzę to być może potrzebuję twojej uwagi,  kiedy płaczę to mogę potrzebować pocieszenia. Kiedy krzyczę i protestuję, to może chciałbym żeby ktoś mnie zapytał o zdanie, uprzedził mnie o czymś.  Często sam nie wiem skąd się biorą moje emocje, po prostu do mnie przychodzą, nie ja decyduje o ich pojawieniu się.  Ty możesz mi pomóc znaleźć potrzebę, która stoi za moim zachowaniem.  Gdy potrzeba zostanie zaspokojona moje trudne emocje się uspokoją. Tak jak dbasz o to, żebym się najadł gdy jestem głodny, tak zadbaj o to, żebym dostał twój czas i uwagę, gdy jej potrzebuję. Przeglądam się w twoich oczach i sposób, w jaki mnie traktujesz sprawia, że sam siebie też tak będę traktował w przyszłości.

A bliskość? Jak mogę ci ją dać?

Gdy odkrywasz, że dotyk mnie uspokaja, koi mój płacz, nie rezygnuj z niego. Potrzebuję twojego dotyku odkąd tylko przyszedłem na świat.  Dzięki temu, że mnie dotykasz wiem, że istnieję.  Moje ciało i mózg też potrzebują dotyku żeby się rozwijać.  Obsypuj mnie czułością, podrzucaj, łaskocz, przepychaj się ze mną w zabawie, dawaj całusy, pogłaskaj po głowie, całuj moje stópki. Weź mnie na kolana, nawet jak jestem duży.  Patrz mi w oczy często, nawet jak jesteś na mnie zła, popatrz mi w oczy. Czuję się wtedy doceniony, ważny, kochany. Przywitaj się ze mną jak wracasz z pracy, najlepiej uściskiem, lubię się przytulać do ciebie. Powiedz, że mnie kochasz, powiedz to, nawet jak się na mnie złościsz.

Drogie dziecko, kiedy najbardziej się boisz?

Wtedy gdy świat wokół mnie jest nieprzewidywalny, gdy słyszę podniesiony głos, boję się krzyków, boje się gdy ktoś kogoś bije, gdy mi ktoś grozi karą, gdy mnie szarpie, gdy mnie porównuje z innymi lub zawstydza przed innymi, gdy ktoś się ze mnie wyśmiewa.

Drogie dziecko, kiedy jesteś najbardziej szczęśliwe?

Mamusiu, gdy ty jesteś.  Wtedy rozkwitam.  Łatwiej mi odpocząć, gdy ty jesteś zrelaksowana, czuję się szczęśliwy, gdy słyszę twój śmiech, mam ochotę się wygłupiać, gdy ty się ze mną wygłupiasz, gdy ty czujesz radość jak ze mną jesteś, to ja natychmiast to wyczuwam. Dlatego zadbaj o swoje potrzeby, a także nie obawiaj  się mi czegoś odmówić, czy zabronić, nie  musisz spełniać każdej mojej prośby, ucz mnie jak znosić frustrację i dbać o potrzeby innych, dbając o siebie.

[1] Dotyczy także taty 😉