Nasze skojarzenia na temat alkoholizmu często odnoszą się do widoku osób uzależnionych na ulicy, zaniedbanych, bełkoczących do siebie, proszących o pięć złotych lub stojących (na chwiejnych nogach) z puszką piwa w ręku, bez pracy, bez perspektyw. Po prostu dno. Tymczasem osobą uzależnioną może być ktoś kto wygląda normalnie, ma dobrze płatną pracę, rodzinę, dom, spędza czas ze sowimi dziećmi, jest wesoły, życzliwy, pomocny, ma zawód zaufania społecznego (np. lekarz, sędzia, nauczycielka). Różnica polega tylko na tym, że niektórym udaje się mimo uzależnienia funkcjonować na względnie wysokim poziomie, przynajmniej do czasu aż uzależnienie nie sięgnie wszystkich sfer życia. Mówimy tutaj o tzw. alkoholikach wysokofunkcjonujących – ludziach, którym udaje się w doskonały sposób maskować swoje uzależnienie. Robią to na tyle skutecznie, że ani otoczenie ani oni sami nie łatwo zauważają problem. Wypieranie i szukanie usprawiedliwienia (racjonalizacja) to jeden z mechanizmów uzależnienia. Uzależniony człowiek wszystkimi możliwymi sposobami broni się przed przyznaniem się do problemu. Pomaga mu to zachować dobry obraz siebie i spokojnie pić dalej. Ponieważ skutków picia nie widać w sposób oczywisty, ludzie usprawiedliwiają takie picie swoich kolegów, mówiąc:

  • „On nie jestem alkoholikiem, ma przecież pracę, dom i rodzinę”
  • „On nie może mieć problemu z piciem, przecież nie bije żony i dzieci”
  • „Pije tylko na spotkaniach integracyjnych, w domu nie ruszy nawet piwa z lodówki”
  • „Pije tylko po to, żeby się odstresować”
  • „Nie jest alkoholikiem, bo nie pije codziennie”
  • „Pije tylko piwo”

Skutki uzależnienia od alkoholu rozkładają się nieraz na kilkadziesiąt lat, dlatego w początkowej fazie może być trudno je dostrzec, jeśli nie przebywa się zbyt często z daną osobą. Jednak, jeśli porozmawiać z bliskimi, okazuje się że są pewne sygnały niepokojące, które mogą świadczyć o rozwijającym się uzależnieniu.

Co powinno nas zaniepokoić?

  • Częste picie w samotności – człowiek nie może się oprzeć pokusie, aby napić się przed imprezą (na rozgrzewkę) lub po imprezie (na dopicie się),
  • Gdy zaczyna pić i nie umie skończyć, aż całkowicie się upije,
  • Oszukuje siebie i innych na temat ilości wypitego alkoholu (zaniżanie tych ilości),
  • Prawie każde spotkanie ze znajomymi, spotkanie integracyjne czy spotkanie z klientami kończy się tym, że wraca pijany,
  • Odczuwa przymus opróżnienia do końca rozpoczętej butelki alkoholu,
  • Gubi wartościowe rzeczy,
  • Ma rany lub siniaki na ciele, czasami złamania,
  • Ze złością reaguje na uwagi o swoim piciu,
  • W napięciu czeka aż będzie możliwość napicia się, żeby odreagować, wyluzować
  • Zdarza się, że nie umie odmówić sobie picia w sytuacjach, kiedy nie powinien tego robić, np. na wycieczce rowerowej, gdy sam opiekuje się dziećmi, gdy ma prowadzić auto.
  • Podejmuje nieudane próby ograniczania picia
  • Nie umie w inny sposób się relaksować ani odpoczywać
  • Podkreśla, że pije tylko alkohol z górnej półki

Rozwijające się uzależnienie prowadzi do intensywnego uczucia wstydu, przed którym uzależniony się broni. Stąd zaciekle będzie udowadniał, że nie ma problemu z piciem. Cierpienie psychiczne będzie się jednak nasilać z czasem, wywołując stany pustki wewnętrznej, depresji, poczucia bezwartościowości, w czym ulgę przynosi tylko ponowne sięgnięcie po alkohol.

Ukryte uzależnienie występuje zarówno u kobiet jak i mężczyzn. Jest efektem nieradzenia sobie z własnym życiem, własnymi emocjami, niskim poczuciem własnej wartości i nieumiejętnością szukania wsparcia, a nawet trudnymi przeżyciami z dzieciństwa (traumy).