Niektórzy ludzie  po prostu nie wierzą w istnienie depresji. Jest w nich opór przed zaakceptowaniem, że poczucie nieszczęścia i niemocy może być chorobą. Raczej uznają ją za skutek lenistwa, zbytniego skoncentrowania na sobie, przewrażliwienia, niewdzięczności, czy braku silnej woli. Co więcej, niektórym chorym trudno jest uwierzyć, że to co przeżywają to depresja. Może zdążyli się przyzwyczaić do swoich objawów, tkwią w nich tak głęboko, że stały się z nimi tożsame. Nie widzą wyjścia ze swojego stanu, wydaje im się, że jest źle i będzie źle. To pesymistyczne widzenie przyszłości to jeden z objawów choroby. Jest to głębokie, wewnętrzne przekonanie, że rzeczy się nie zmienią, że zawsze życie będzie beznadziejne. Nawet jeśli chory mówi co innego, to w głębi serca nawet nie bierze pod uwagę myśli,  że może być jeszcze szczęśliwy. Takich myśli po prostu nie ma. Nie ma nadziei. Takie nastawienie może prowadzić do samobójstwa, które w depresji wydaje się być logiczną konsekwencją stanu w jakim człowiek się znajduje. Braku nadziei towarzyszyć może bardzo niska samoocena, niedostrzeganie swojej wartości. I nie jest to postawa na pokaz, człowiek w depresji jest mocno przekonany o swojej bezwartościowości. To człowiek, który jakby zwątpił w wartość swojego człowieczeństwa. Jest przekonany o tym, że to z jego powodu najbliżsi muszą znosić jakieś cierpienie lub że sprawił komuś zawód. Towarzyszy mu stałe poczucie winy. Wiele osób z depresją skarży się na to, że nie potrafi się skupić lub że ma kłopoty z pamięcią. Takie objawy często w przekonaniu pacjenta, nie są wystarczające by udać się na konsultację do psychiatry.. Dopiero kłopoty ze snem skłaniają niektórych do wizyty. Najczęściej w depresji występuje przedwczesne wybudzanie się (tzw. bezsenność poranna), niemożność zaśnięcia jest mniej charakterystyczna, choć też występuje (zwłaszcza gdy pacjent obawia się, że znowu obudzi się nad ranem i już nie uśnie). Dobry psychiatra zrobi wywiad, żeby wykluczyć depresję zanim poda środki nasenne. Te ostatnie w przypadku depresji mogą narobić więcej szkód niż korzyści. Chorzy uzależniają się od nich, nie uzyskując przy tym poprawy swojego nastroju. W atypowej depresji może wystąpić nadmierna senność, senność w ciągu dnia, przesypianie zbyt wielu godzin. Osoby z depresją mają też zmniejszony apetyt, zwyczajnie nie odczuwają chęci do jedzenia lub jedzą bez odczuwania przy tym przyjemności. Zdarza się, że w nietypowym przebiegu depresji apetyt jest wzmożony, co prowadzi do tycia.  Niektóre osoby skłania do odwiedzin w gabinecie psychologa lub psychiatry nadmierna drażliwość, pobudzenie, irytacja. Przypisując te reakcje odczuwanemu stresowi mogą nie zauważyć, że są one jednym z przejawów depresji.

Do osiowych objawów depresji należy obniżony nastrój, utrata dotychczasowych zainteresowań oraz zmniejszenie energii. Istotne jest, że stan ten nie był charakterystyczny dla danej osoby, to znaczy że wcześniej tak się nie czuła i nie zachowywała. Jednostajny, niski nastrój, jest opisywany przez osoby z depresją jako smutek, rozpacz. Jednak często chorzy nie znajdują słów, żeby opisać jak się czują, mówią raczej o głębokiej obojętności. Często nastrój jest gorszy rano niż wieczorem, co może zniechęcać chorego do wstania z łóżka. Osoby z depresją są przekonane, że nie są już zdolne do odczuwania radości. Choć czasami mogą żartować z ludźmi, opowiadać złośliwe dowcipy, to wewnętrznie są przekonani, że już nie umieją się cieszyć tym, co kiedyś.  Charakterystyczne jest też znaczne zmniejszenie libido. Brak energii w depresji jest czymś innym niż brak energii u zdrowej osoby. Depresja niesie ze sobą niemoc do wykonania nawet zwyczajnych czynności. Spełnianie swoich codziennych obowiązków prowadzi w takiej sytuacji do ogromnego wyczerpania. Niektóre osoby potrafią cały dzień intensywnie pracować, lecz po powrocie do domu ze szkoły lub pracy, mogą tylko leżeć w łóżku. Ten rodzaj pracy  jest okupiony ogromnym wysiłkiem i nie daje satysfakcji. W takiej sytuacji otoczenie chorego może uważać, że nie ma depresji może się zmobilizować do pracy. Taka postawa doprowadza osoby z depresją do jeszcze większej rozpaczy, gdyż próbują one ze wszystkich swoich sił dalej funkcjonować.

Depresja maluje się więc jako obraz, na który składa się wiele objawów. Dopiero gdy współwystępują one ze sobą przez dłuższy czas, możemy mówić o depresji. Liczba objawów, ich intensywność i czas ich trwania jest różny dla różnych rodzajów depresji.